Cześć!
Tu Jagoda.
Wczoraj jeździłam, jak się domyślacie, na mojej Carycy.
Mój cudowny rumak był wyjątkowo nerwowy, ale nie tylko mój kon.
Ja też miałam wyjątkowo niespokojną rękę.
Dużo jeździłam bez strzemion.
Pierwsza połowa była OK.
Druga - nie najgorsza.
Galop, oczywiście bez strzemion, przez drągi mnie dobił. :P
Pod koniec jazdy, na stępowaniu, Carycka miała bardzo wyrazisty chód.
Czułam każdy jej krok pod siodłem.
Ale nawet, gdyby mnie zrzuciła - i tak jest moim ulubionym koniem.
A co do bloga: dziękuję Wiki i Juli za komentarz. Carycka ma już 4 ♥♥♥♥.
To było po pierwsze, a po drugie po trzech dniach funkcjonowania bloga stwierdziłam, że jak będę miała czas, zmienię kolory na wiosenne. :)
Pozdrawiam w imieniu swoim i Carycy!
Jagoda
P.S
Sorry za brak polskich znaków na "zdjęciu".

Oby kolejna jazda była lepsza! :)
OdpowiedzUsuńMam wielka nadzieję, że będzie, podejrzewam jednak, że czuła zmianę pogody. :)
UsuńMasz fajne pomysły na posty :)
OdpowiedzUsuńDzięki
Usuń